Fascynująca WĄTROBA i rewitalizujący koktajl

SONY DSC

Dziś chcę przybliżyć Wam temat, którym zazwyczaj nie zaprzątamy sobie szczególnie głowy, a który mnie od dawna fascynuje, a mianowicie rola wątroby w funkcjonowaniu całego organizmu i wpływ naszego stylu życia na jej kondycję.

Wątroba jest największym, a zarazem najcięższym narządem i gruczołem ludzkiego organizmu (zdrowa waży 1,2-1,8kg), zbudowanym z ponad 250 miliardów komórek! Jest także szczególnie „pracowitym” narządem, pełniącym ponad 400 różnych funkcji. Nie trudno sobie wyobrazić jak niebagatelne znaczenie dla naszego zdrowia ma dbanie o nią i traktowanie jej z „należytym szacunkiem”.

Wątroba pełni wyjątkową rolę metaboliczną. Przygotowuje wszystkie makroskładniki odżywcze (białka, tłuszcze i węglowodany) do ich ostatecznego wykorzystania przez organizm. Jednocześnie zatrzymuje i dezaktywuje tysiące wprowadzanych z zewnątrz toksycznych substancji, chroniąc serce i mózg przed uszkodzeniem.
To jedno z kluczowych, ale również narażających ją na niebezpieczeństwa, zadań, które każdego dnia wykonuje. Neutralizuje dla nas nie tylko zewnętrzne, ale i wewnętrzne toksyny, będące produktami ubocznymi procesów metabolicznych, takie jak amoniak. Ten silnie trujący związek, który powstaje podczas przemiany białek, jest przekształcany przez wątrobę w nietoksyczny mocznik i wydalany (za pośrednictwem nerek i całego układu moczowo-płciowego) z organizmu.

Ponadto wątroba:

  • produkuje żółć niezbędną do trawienia tłuszczu,
  • wytwarza lipoproteiny,
  • syntetyzuje fibrynogen i protrombinę biorąc udział w procesie krzepnięcia krwi,
  • magazynuje węglowodany w postaci glikogenu, a w razie potrzeby uwalnia z niego glukozę do krwiobiegu,
  • magazynuje witaminy A, D, E i K, B12 oraz żelazo,
  • kontroluje równowagę hormonalną,
  • warunkuje prawidłową odpowiedź immunologiczną w stanach zapalnych i różnego rodzaju zakażeniach.

Funkcji jakie ma do spełnienia wątroba jest o wiele więcej, ale myślę, że tyle wystarczy by wyobrazić sobie jak dużo ma na co dzień pracy.

Już jakiś czas temu bardzo modne stało się słowo DETOKS. W normalnych warunkach to właśnie wątroba dba o oczyszczanie organizmu z toksyn i gdybyśmy jej nie przeszkadzali, świetnie by sobie z tym radziła. Niestety styl życia jaki prowadzimy powoduje, że jest zmęczona i przepracowana. Nie oszczędzamy jej. Wiemy, że alkohol wątrobie nie służy, ale luka pomiędzy tym o czym wiemy, a tym co robimy, jest ogromna. Statystycznie pijemy go naprawdę dużo. Większe jest w Polsce przyzwolenie społeczne na picie alkoholu niż akceptacja niepicia. Herbatę i kawę traktujemy jak wodę i pijemy bezkarnie w nieograniczonych ilościach zapominając, że to kolejne stresory wątroby. Do tego różnego rodzaju leki, którymi próbujemy wszystko „naprawić”, a które czekają na nas już nawet na półkach w supermarketach. Dołóżmy jeszcze nikotynę, wysokobiałkową dietę bogatą w cukier i tłuszcze trans, a ubogą w składniki odżywcze oraz błonnik i mamy sytuację bardzo poważnie zagrażającą kondycji wątroby, a co za tym idzie naszemu zdrowiu. W pierwszej fazie przemęczenia „tyje” sama wątroba (dochodzi do jej stłuszczenia, może osiągnąć aż dwukrotnie większy ciężar niż zdrowa!), w drugiej tyjemy „kompleksowo”, odkładając tłuszcz w innych komórkach.

Często odnoszę wrażenie, że temat wątroby jest tematem dla nas niewygodnym. Nie chodzi mi o to, żebyśmy żyli w ascezie, ale w harmonii z własnym ciałem. W moim życiu zmiany zachodziły stopniowo. Jedne przypadkiem inne bardzo świadomie. Obecnie moim jedynym grzechem wobec wątroby jest kawa, którą uwielbiam 🙂 Piję 2-3 dziennie, za to z herbaty zrezygnowałam. Zmiany zaczęły się 12 lat temu od niepicia alkoholu na imprezach (wyszło przypadkiem przez samochód i radochę z jego prowadzenia ;)), kończąc na uniezależnieniu się od słodyczy i rezygnacji z leków przeciwbólowych, których brałam trochę co miesiąc w pierwszych dniach cyklu i na bóle głowy (które zniknęły z mojego życia razem ze słodyczami).

Piszę o tym z nadzieją, że większa świadomość wpłynie na Wasze decyzje. Są sytuacje od nas niezależne (jak przyjmowanie leków od których zależy życie), ale na większość mamy ogromny wpływ.

A co możemy robić w trosce o wątrobę poza unikaniem tego co ją stresuje i męczy? Pić regularnie zielone koktajle, w których znajdziemy prawie wszystko czego potrzebuje! 🙂 A są to przede wszystkim antyoksydanty, takie jak witamina C, E, beta-karoten, likopen, luteina, selen, sulforafan, glutation i inne, które biorą udział w neutralizacji toksyn. Do tego odpowiednia porcja błonnika pokarmowego, niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych i wody, a wątroba będzie jak nowa 🙂 Dobra wiadomość jest taka, że potrafi się regenerować, a proces stłuszczenia, nawet zaawansowany, jest procesem całkowicie odwracalnym. Przy okazji wspomnę, że ostropest plamisty jest cudownym naturalnym „lekiem” rewitalizującym wątrobę i chroniącym przed powstawaniem złogów w pęcherzyku żółciowym (wystarczy spożywać 1 łyżkę mielonego ostropestu dziennie popijając ciepłą wodą lub dodawać olej z ostropestu do sałatek).

Kochani, polecam pyszny koktajl, którego regularne picie, będzie dla wątroby jak miesiąc w SPA dla naszej skóry! 🙂

Podaję przepis na 2 porcje:
2 garści liści szpinaku
1 awokado
2 pomarańcze
1 kiwi
1 łyżka mielonego siemienia lnianego, nasion chia lub oleju lnianego.
Wyciskamy sok z pomarańczy, obieramy pozostałe owoce, wrzucamy do wysokiego naczynia i miksujemy.
Smacznego i na zdrowie!

Przeczytaj również...

Podziel się z innymi!

Komentarze: 6

  1. gosc says:

    Mój ulubiony koktajl 🙂 tylko wyciskarka do cytrusow mi sie zepsuła 🙁

    • Kamila Wrzesińska says:

      Oj, to trzeba szybko do serwisu oddać albo nową kupić 😉 Cieszę się, że koktajl smakuje! 🙂

  2. AniaS says:

    Ja też zrobiłam- szpinak+sok z pomarańczy+jabłko +banan 🙂 Mniam 🙂
    Przy okazji zapytam- czy jest sens przygotować koktajl wieczorem, wstawić do lodówki i zabrać ze sobą następnego dnia do pracy? Czy nie traci zbyt wielu dobroczynnych składników ? Myślę o Mężu- koktajl bardzo mu smakował i chętnie zabrałby ze sobą… W pracy niestety świeżego nie przygotuje…

    • Kamila Wrzesińska says:

      Sens jak najbardziej jest. Część witamin prawdopodobnie się utleni, ale jeszcze duuużo składników odżywczych zostanie 🙂 Warto koktajl przechować w lodówce w butelce z ciemnego szkła lub owiniętej folią aluminiową.

  3. Bożena Górna says:

    zielony koktajl pyszny

    • Kamila Wrzesińska says:

      Bardzo się cieszę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *