Penne z pietruszkowo-migdałowym pesto, pomidorkami i mozzarellą – obiad dla zabieganych!

penne z pesto

Makarony to podstawa mojej diety 🙂 Życia sobie bez nich nie wyobrażam! Są idealną bazą do warzywnych sosów. Wystarczy zmienić jeden składnik, by otrzymać całkiem nowe danie, w dodatku do zrobienia w 10-15 minut, co w natłoku pracy i innych codziennych obowiązków jest dla nas bardzo ważne. W naszej kuchni goszczą średnio 5 razy w tygodniu, za to w restauracjach pasty omijamy 🙂 Niezwykle ważna jest jakość makaronu i czas gotowania. Rozgotowany nie dość, że jest niesmaczny, to jeszcze ma wysoki indeks glikemiczny.

Natka pietruszki to zmora mojego dzieciństwa 🙂 Wyławiałam z każdej zupy! Dziś z przyjemnością korzystam z jej dobrodziejstw, a w pesto wprost uwielbiam! Pod względem zawartości witaminy C, żelaza, kwasu foliowego, a nawet wapnia i potasu, nie ma sobie równych! Do tego antyoksydacyjny, przeciwzapalny i przeciwbakteryjny chlorofil. Polecam gorąco 🙂

Przepis na 1 porcję:
80g suchego makaronu (u mnie penne rigate pełne ziarno z semoliny)
5 pomidorków koktajlowych
50g sera mozzarella
1 łyżka prażonych na suchej patelni migdałów w płatkach.
Pesto:
1 pęczek natki pietruszki
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka oleju lnianego lub migdałowego
1 ząbek czosnku
2 łyżki prażonych migdałów w płatkach
szczypta soli i świeżo mielonego pieprzu.
Miksujemy wszystkie składniki.
Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie. Pomidorki i mozzarellę kroimy. Odcedzony makaron wrzucamy z powrotem do garnka, dodajemy czubatą łyżkę pesto, pomidorki i mozzarellę, mieszamy i nakładamy na talerz. Posypujemy prażonymi migdałami i świeżo mielonym pieprzem. To danie świetnie nadaje się do lunchboxa. Smakuje równie dobrze na ciepło jak i na zimno. W pracy dobrze mieć małą butelkę oliwy i dodawać łyżeczkę do makaronów tuż przed jedzeniem. Smacznego!

Podziel się z innymi!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *